Dziś druga porcja dekoracji Wielkanocnych. Ostatnio zdobiliśmy jajka, dziś dekorujemy stół. Dla mnie Wielkanoc jest za krótka, żeby bawić się z rozstawianiem kurczaków i królików po całym domu, ale stół to podstawa i musi jakoś wyglądać. Przecież to przy stole spędzamy święta, więc warto, żeby czymś się wyróżniał i nie wyglądał jak zawsze.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 kwietnia 2014
niedziela, 13 kwietnia 2014
Wielkanocne dekoracje jajek DIY - garść inspiracji.
Co prawda już rok temu pokazałam Wam kilka fajnych pomysłów na udekorowanie Wielkanocnych jaj (zeszłoroczny wpis), ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebym i teraz podzieliła się kilkoma pomysłami, które znalazłam w internecie. Tego typu dekoracje warto zrobić z wydmuszek. Można wykonać je już teraz, żeby przez dłuższy czas cieszyć nimi oko.
czwartek, 12 grudnia 2013
Pakujemy prezenty! Pomysły na kreatywnie i ciekawie zapakowane prezenty.
środa, 4 grudnia 2013
Zrób To Sam - czyli Świąteczne Prezenty DIY
![]() |
| Źródło zdjęć (i instrukcja wykonania): 1 / 2 / 3 / 4 |
Moja środowa seria Zrób To Sam doczekała się dziś projektów związanych ze świątecznymi prezentami. Nie jest to opcja dla leniwych, bo wszędzie trzeba sie choć minimalnie napracować. Ale taki prezent od serca na pewno ucieszy każdego. Może być dodatkiem do czegoś kupionego lub samodzielnym podarunkiem.
środa, 27 listopada 2013
Zrób To Sam - czyli świąteczne dekoracje DIY
![]() |
| źródła zdjęć: 1 / 2 / 3 / 4 |
środa, 13 listopada 2013
Kilka projektów DIY, które sprawią, że Twój pokój stanie się przytulniejszy.
Mam ostatnio niesamowitą ochotę na upiększanie swojego pokoju. Dużych zmian poczynić nie mogę, bo mieszkam w wynajmowanym pokoju, więc szukam jakiś drobnych akcentów, które sprawią, że będzie on bardziej przytulny. Zależy mi też na tym, żeby wszystko odbyło się jak najniższym kosztem, więc swoich inspiracji szukam w różnych projektach DIY.
1. Akwarelowe obrazki - na ścianę lub biurko. Uwielbiam akwarelę, więc ten pomysł bardzo mi się podoba. W dodatku jest bardzo prosty w wykonaniu i nie kosztuje dużo. Nie musi być to oczywiście jeleń, ale znalazłam taki szablon - >kilk<. Jeśli chciałybyście namalować coś innego a szukacie szablonu wpiszcie w google interesującą was rzecz + słowo 'silhouette', po angielsku oczywiście. > link <
1. Akwarelowe obrazki - na ścianę lub biurko. Uwielbiam akwarelę, więc ten pomysł bardzo mi się podoba. W dodatku jest bardzo prosty w wykonaniu i nie kosztuje dużo. Nie musi być to oczywiście jeleń, ale znalazłam taki szablon - >kilk<. Jeśli chciałybyście namalować coś innego a szukacie szablonu wpiszcie w google interesującą was rzecz + słowo 'silhouette', po angielsku oczywiście. > link <
sobota, 19 października 2013
Kilka pomysłów na imprezę w stylu Halloween | DIY
Uwielbiam imprezy z motywem przewodnim. Dlatego ostatnio naszła mnie ochota na imprezę Halloween. Przeglądam różnie strony w poszukiwaniu inspiracji i stwierdziłam, że czemu by się tym z Wami nie podzielić.
poniedziałek, 9 września 2013
Tonik bazyliowy DIY - na problemy ze skórą
Moja mama to pro hodowca ziół. Co roku parapety i taras pokrywają donice z rozmarynem, bazylią, tymiankiem, pietruszką, majerankiem, oregano i innymi ziołami ogrodowymi. Jest tego więcej niż zdołamy zjeść razem z sałatką, czy dodać do marynaty.
poniedziałek, 3 czerwca 2013
DIY - Woda ogórkowa z nutą mięty.
Skończył mi się hydrolat i tak mnie natchnęło, czemu by nie zrobić własnego. Pod ręką miałam tylko banana. ogórka i pomidora. Więc wybór był prosty. Zrobiłam wodę ogórkową. W Gdańsku pogoda dopisuje, więc w wodzie pojawiło się też kilka listków mięty, do odświeżenia skóry.
Wykonanie jest banalne. Potrzebujecie ogórka, jakieś 10 listków mięty i blender.
poniedziałek, 28 stycznia 2013
|DIY| Kakaowo - pomarańczowe masełko do ust
Moje usta zimą cierpią chyba najbardziej. Mimo, że cały czas je nawilżam to i tak potrafią mocno się przesuszyć. Jakiś czas temu wygrałam masło kakaowe i postanowiłam, że będzie mi ono służyło do nawilżania ust.
Jednak noszenie przy sobie masła kakaowego w pastylkach jest trochę niewygodne a po roztopieniu i przelaniu do słoiczka nie chcę pracować ze zmarzniętymi paluchami. Więc postanowiłam ukręcić swoje masełko.
poniedziałek, 21 stycznia 2013
|DIY| Lakier do paznokci
To DIY chodziło za mną od dawna. Wszystko co potrzebne leżało w szufladzie. W końcu się zebrałam i sprawdziłam, czy faktycznie, tak łatwo jest zrobić swój lakier do paznokci.
Jeśli jesteście ciekawe, sprawdźcie same.
niedziela, 16 grudnia 2012
Świąteczne Prezenty DIY
Skończyły Ci się pomysły? A może chcesz zaskoczyć rodzinę prezentem zrobionym samodzielnie. Tak czy inaczej poniżej kilka ciekawych pomysłów na prezenty zrobione w domu.
sobota, 1 grudnia 2012
DIY - cookies in jar - ciastka ze słoika
Dziś na blogu kolejne i bardzo ciekawe a zarazem smaczne DIY. Mowa tutaj o cookies in jar - czyli ciasteczkach ze słoika. Jest to świetny pomysł na prezent, szczególnie dla leniwców i łasuchów. Ewentualnie możemy zrobić sobie kilka takich miksów na zapas i gdy zachce się nam czegoś słodkiego, problem mamy z głowy.
![]() |
Zatem do rzeczy. Jak zrobić taki ciasteczkowy słoik? To bardzo proste. Przedstawię wam przepis, który ja wykorzystałam. Ale możecie użyć zupełnie innych dodatków.
czwartek, 8 listopada 2012
DIY - Ombre Sweter
Kupiłam ostatnio w SH 3 sweterki, wszystkie białe. Postanowiłam, że 2 z nich przerobię, żeby nie było nudno.
Dziś przedstawię przeróbkę jednego z nich, oversize, kosztował mnie jakieś 6 zł a jest naprawdę fajny.
sobota, 3 listopada 2012
Listopad miesiącem SPA dla włosów.
Co to za akcja?
Otóż narodziła się na blogu Kosmetyki od Natury i zakłada stosowanie naturalnych produktów w pielęgnacji włosów.
Moje ulubione naturalne dodatki:
- miód
- oliwa z oliwek
- olej z dyni
- drożdże
- miód
- jogurt naturalny
- mleko
- olej rycynowy
- żel lniany
Dla mnie to rzecz zupełnie powszechna, bo lubię ulepszać maseczki składnikami z kuchni.
Wczoraj, aby pocieszyć włosy po wizycie u fryzjera zrobiłam włosom prawdziwe spa.
Przed myciem nałożyłam na głowę nawilżającą maskę.
Skład:
- 1,5 łyżki masła kakaowego do ciała Isana (baza maski)
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- łyżeczka oliwki BDFM
Maskę nałożyłam na głowę, przykryłam czepkiem i podgrzałam suszarką do włosów.
Całość trzymałam na włosach około godzinę.
Włosy umyłam kubeczkowo, odżywką z odrobiną szamponu z SLS - zmyłam polimery, którymi włosy pokrył mi fryzjer.
Po myciu nałożyłam na włosy maskę drożdżową.
Skład:
- 0,5 kostki drożdży
- łyżka miodu
- ciepłe mleko
- jogurt naturalny
- łyżeczka oleju z dyni
Przygotowanie:
rozkruszyć drożdże i zalać odrobiną mleka - tylko tyle, aby pokryć drożdże. Połączyć z miodem i wymieszać. Pozostawić do wyrośnięcia. Maskę połączyć z gęstym jogurtem - wszystko uzyska przyjemniejszą konsystencje.
Maskę trzymałam na głowie 30 minut, pod ręcznikiem.
Mokre włosy wystylizowałam żelem lnianym.
Efekt:
Puszyste, miękkie włosy.
Zdjęcia nie oddają tego, co mam aktualnie na głowie. Jest miękko przyjemnie, jest trochę puchu, ale włosy są uniesione u nasady.
A tu włosy mojej siostry, po takich samych zabiegach, mam nadzieję, że zrobię z niej włosomaniaczkę.
Za tydzień kolejne spa, przetestuje inne przepisy.
poniedziałek, 29 października 2012
DIY - opakowanie na odżywkę do rzęs
... czyli jak spędziłam wczorajsze popołudnie.
Jakiś czas temu pisałam o tym, że mam zamiar codziennie wcierać w rzęsy odrobinę oleju rycynowego. Jednak nakładanie go palcami nie należy do najmilszych czynności i czasem po prostu tego nie robiłam.
Jednak znalazłam ostatnio stare opakowanie po tuszu do rzęs i postanowiłam, że wykorzystam je do przechowywania mojej 'odżywki'.
Największym wyzwaniem było oczywiście oczyszczenie opakowania z resztek tuszu.
Rozpoczęłam od nalania do niego oleju (akurat miałam pod ręką BD, ważne, żeby był tani), żeby tusz się rozpuścił. Trochę to pomogło, ale nie tak, jak chciałam.
Postanowiłam więc, że użyję do tego mleczka do demakijażu. To był lepszy pomysł, bo sporo tuszu się rozpuściło i wypłynęło. Z każdym kolejnym napełnieniem tuszu mleczkiem wypływał z niego coraz jaśniejszy płyn.
Resztki nie chciały opuścić opakowania, więc postanowiłam, że trochę podgrzeję mój tusz i wsadziłam go do mikrofalówki :D. Poskutkowało to małym wybuchem. Jednak nic złego nikomu się nie stało, opakowanie i ja jesteśmy w jednym kawałku. Tej metody nie polecam.
Ostatecznie opakowanie doczyściłam pod gorącą wodą, dalej mieszając z mleczkiem do demakijażu. Warto przeprowadzić badanie kontrolne i wsadzić do opakowania patyczek do uszu, jeśli po wyjęciu jest biały - mamy sukces.
Przelałam do niego olejek rycynowy i moją odżywkę mam zawsze pod ręką w wygodnym pojemniczku.
Zdecydowanie szybszą opcją jest zakup gotowego opakowania na tusz, kosztuje ono jakieś 3 zł, jednak jak chce się mieć coś na szybko, trzeba się pomęczyć.
Jakiś czas temu pisałam o tym, że mam zamiar codziennie wcierać w rzęsy odrobinę oleju rycynowego. Jednak nakładanie go palcami nie należy do najmilszych czynności i czasem po prostu tego nie robiłam.
Jednak znalazłam ostatnio stare opakowanie po tuszu do rzęs i postanowiłam, że wykorzystam je do przechowywania mojej 'odżywki'.
Największym wyzwaniem było oczywiście oczyszczenie opakowania z resztek tuszu.
Rozpoczęłam od nalania do niego oleju (akurat miałam pod ręką BD, ważne, żeby był tani), żeby tusz się rozpuścił. Trochę to pomogło, ale nie tak, jak chciałam.
Postanowiłam więc, że użyję do tego mleczka do demakijażu. To był lepszy pomysł, bo sporo tuszu się rozpuściło i wypłynęło. Z każdym kolejnym napełnieniem tuszu mleczkiem wypływał z niego coraz jaśniejszy płyn.
Resztki nie chciały opuścić opakowania, więc postanowiłam, że trochę podgrzeję mój tusz i wsadziłam go do mikrofalówki :D. Poskutkowało to małym wybuchem. Jednak nic złego nikomu się nie stało, opakowanie i ja jesteśmy w jednym kawałku. Tej metody nie polecam.
Ostatecznie opakowanie doczyściłam pod gorącą wodą, dalej mieszając z mleczkiem do demakijażu. Warto przeprowadzić badanie kontrolne i wsadzić do opakowania patyczek do uszu, jeśli po wyjęciu jest biały - mamy sukces.
Przelałam do niego olejek rycynowy i moją odżywkę mam zawsze pod ręką w wygodnym pojemniczku.
Zdecydowanie szybszą opcją jest zakup gotowego opakowania na tusz, kosztuje ono jakieś 3 zł, jednak jak chce się mieć coś na szybko, trzeba się pomęczyć.
niedziela, 14 października 2012
Grzane piwo
Czyli domowy sposób na przeziębienie. Od wtorku nieudolnie leczę przeziębienie. Zaczęłam od domowych sposobów, czyli czosnku. Wyleczył bolące gardło i na tym stanęło. Zrobiłam nalot na aptekę, poprawa niewielka. Dziś leczę sie grzańcem.
Dodałam jeszcze cytrynę, do smaku.
Czego potrzebujesz:
- 0,5 litra jasnego piwa
- 2 łyżeczki miodu lub cukru trzcinowego
- kilka goździków
- kawałek cynamonu
- opcjonalnie można dodać jedno żółtko - nie ryzykowałam.
wersja dla leniwych - zakup gotowej przyprawy do grzańca, np. TAKIEJ. Próbowałam robić grzańca z tą przyprawą i wyszedł dobry.
Dodałam jeszcze cytrynę, do smaku.
Sposób przygotowania:
Wlewamy piwo do garnuszka i podgrzewamy na niewielkim ogniu pilnując, by nie zagotowało się. Dodajemy przyprawy, możemy oczywiście dorzucić inne, jak imbir, gałkę muszkatołową czy nawet mieszankę korzenną do piernika. Miód można zastąpić syropem owocowym. Gorący grzaniec przelewamy do kufli lub (tak jak ja) do dużego kubka i pijemy póki gorący.
Lubicie grzańca? A może wolicie napić się grzanego wina?
sobota, 13 października 2012
Fryzury dla kręconowłosych
Zazwyczaj noszę rozpuszczone włosy. Tak jest najładniej i najwygodniej. Jednak mam dni, gdy zachce mi się czegoś innego, albo po prostu moje włosy nie wyglądają wyjściowo. Wtedy majstruję coś przy włosach. Istnieją niestety fryzury, które fajnie wyglądają jedynie, gdy mamy gładkie włosy ale jest też mnóstwo, gdzie kręcone są idealne.
Ostatnio moją ulubioną fryzurą, a właściwie dodatkiem jest turban. Wykonanie jest banalnie proste. Poniżej wstawię filmik z instruktażem, bo sama nie posiadam odpowiedniego sprzętu do zrobienia instrukcji.
Potrzebna jest tylko duża, kwadratowa chusta. Składamy ją w trójkąt i zwijamy w długi pas.
Ostatnio moją ulubioną fryzurą, a właściwie dodatkiem jest turban. Wykonanie jest banalnie proste. Poniżej wstawię filmik z instruktażem, bo sama nie posiadam odpowiedniego sprzętu do zrobienia instrukcji.
Potrzebna jest tylko duża, kwadratowa chusta. Składamy ją w trójkąt i zwijamy w długi pas.
Ja zawiązuję chustę tak, jak jest to pokazane w trzecim sposobie. Moim zdaniem świetnie wygląda to w przypadku fal i długich kręconych włosów.
Jeśli ktoś ma czas i umiejętności może uszyć sobie własny turban. Zawsze można go dodatkowo ozdobić - staje się wtedy świetnym dodatkiem.
Albo kupić gotowy. Czasem czeszę sie też tak, jak to jest pokazane w czwartej instrukcji:
| Moje baardzo stare zdjęcie, kondycja włosów nienajlepsza. |
Przeglądam zdjęcia na dysku w poszukiwaniu siebie w różnych fryzurach i z ciekawszych rzeczy znalazłam tylko festiwalowe, różowe ombre w takim stylu:
Robione bezpiecznie, bo bibułowo. Posiadaczki ciemniejszych włosów musiałby najpierw rozjaśnić końce, a to mija się z celem, bo przecież chcemy dbać o włosy.
![]() |
Taką romantyczną fryzurę też lubię nosić, spinam ją kwiatkiem lub kokardką. Poprzedniej zimy uszyłam sobie trochę filcowych kokardek do włosów, uważam, że takie dodatki są przeurocze.
Tu jeszcze w takiej wersji, sama niestety bym tego nie zrobiła.
I na koniec małe ślimaczki, dla posiadaczek włosów do ramion.
Mam jeszcze trochę pomysłów, ale pokażę je następnym razem :)
środa, 10 października 2012
Maska drożdżowa
Drożdże, czyli Saccharomyces cerevisiae zawierają witaminy z grupy B, czyli naturalne antyoksydanty - pomagają zwalczać trądzik i hamują wypadanie włosów. Oprócz tego zawierają witaminy H, D i E. Drożdże są też źródłem protein i minerałów takich jak cynk, żelazo, wapń, chrom, siarka, potas i magnez. Najlepsze efekty uzyskamy stosując drożdże od wewnątrz, czyli pijąc drożdże. Jednak trzymane na skórze też przynoszą widoczne efekty.
Od czasu do czasu przygotowuję maskę drożdżową. Wcieram ją w skalp i nakładam na włosy.
Skład:
- 1/3 kostki drożdży
- 1 łyżka miodu
- 1/4 szklanki ciepłej wody
- gęsta odżywka
Wodę można zastąpić ciepłym mlekiem, ja akurat nie miałam mleka.
środa, 19 września 2012
DIY - maski na włosy
Poszperałam troszkę w internecie i znalazłam kilka fajnych przepisów na maski do włosów, które bez problemu można wykonać w domu. Wystarczy zajrzeć do kuchni lub przejść sie do sklepu. Nie ma potrzeby zamawiania żadnych półproduktów, ale jeśli ktoś posiada, zawsze można wzbogacić taką maskę.
Sama w najbliższym czasie zamierzam spróbować maseczek z tych przepisów. Oczywiście od razu podzielę się opinią.
Sama w najbliższym czasie zamierzam spróbować maseczek z tych przepisów. Oczywiście od razu podzielę się opinią.
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)


















