poniedziałek, 15 października 2012

Laminowanie włosów po raz drugi

Komentarzy : 5


Zdecydowałam się po raz drugi zrobić laminowanie. Poprzednia próba nie dała na moich włosach większych efektów. Tym razem zwiększyłam ilość żelatyny oraz zakwasiłam całość mieszanki, być może to spowoduje, że laminowanie zadziała. Jeśli nie, widocznie nie jest dla mnie i nie będę robiła trzeciej próby. 

Przepis:
  • 2 łyżki żelatyny
  • 1/4 szklanki gorącej wody
  • 1 łyżka oleju
  • 1 łyżka odżywki 
  • 1/4 łyżeczki soku z cytryny
Wykonanie:
Połączyłam składniki i pokryłam nimi wilgotne włosy. Przykryłam folią i ręcznikiem, trzymałam na włosach jakąś godzinę. Następnie spłukałam przy użyciu wody i użyłam dużej ilości odżywki. Nałożyłam odżywkę bez spłukiwania i pozostawiłam włosy do wyschnięcia. 

Efekty:
Bardzo splątane końce. Nie mogłam ich rozplątać, musiałam użyć do tego bardzo dużej ilości odżywki bez spłukiwania. W końcu udało mi się je rozplątać, ale wypadło mi przy tym sporo włosów. Mimo ugniatania i wszystkich stylizujących zabiegów moje włosy się rozprostowały. Są teraz delikatnymi falami. Nie są suche, ale są przesuszone. W dotyku są bardziej szorstkie, nie zyskały na objętości. 

Być może ten zabieg zrobiłam zbyt szybko, drugim powodem może być ilość użytej żelatyny. Doprowadziło to do lekkiego przeproteinowania.
Wysuwa to prosty wniosek - koniec z laminowaniem!






5 komentarzy :

  1. U mnie też laminowanie nie dało wielkich efektów, więc sobie odpuściłam dalsze eksperymenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też niebardzo przypasowało laminowanie. Może kiedyś lepiej zadziała, teraz nie chce mi się z tym bawić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja sie chyba nie zdecyduje na laminowanie, mam rozjasniane wlosy i boje sie zrobic sobie krzywde.
    Swietny blog, dodaje do obserwowanych i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie laminowanie też nie dąło specjalnego efektu "wow!".
    Pamiętam, że przed zadbałam o nawilżenie...
    Olejowałam włosy, a do żelatyny dałam maskę, która miała mi nawilżyć włoski...
    Na szczęście obyło się bez przeproteinowania ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jeszcze nie próbowałam, ale kiedyś nadejdzie ten dzień ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie zostawiać linków nie mających związku z tematem wpisu. Komentarze takie uznawane są za SPAM i usuwane.

Instagram

Śledź mnie mailowo

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © OjKarola.pl - blog lifestylowy -