piątek, 21 marca 2014

Bloger vs agencja - debata trójmiejskich blogerów.

Komentarzy : 4


To już kolejna debata z cyklu bloger vs reszta świata zorganizowana przez Trójmiejskie Blogi. Tym razem dyskutowaliśmy o agencjach reklamowych, które coraz częściej organizując kampanie z klientem decydują się na współpracę z blogerem. Po stronie agencji usiedli przedstawiciele agencji brandish, projekt pr i zjednoczenie.com. Poruszyliśmy kilka istotnych kwestii którymi chętnie się z Wami podzielę.

Dlaczego agencje nie współpracują z blogerami?

Dlatego, że ich klienci, czyli marki nie są do takiej formy reklamy przekonane. Nie biorą blogów na poważnie. Podejrzewam, że musi minąć jeszcze trochę czasu, zanim wszyscy zrozumieją, że w blogach drzemie bardzo duży potencjał. Na przykład, najpopularniejszy bloger piszący o wędkowaniu będzie miał większy zasięg od miesięcznika wędkarskiego a firma produkująca spławiki i tak woli kupić reklamę w piśmie. Dlaczego? Otóż dlatego, że szef takiej firmy o blogach nie ma pojęcia i zupełnie nie przemawia do niego ta forma reklamy. 

Na jakiej podstawie agencja wybiera blogera?

Wybór bloga czy blogera jest subiektywną decyzją agencji. Jeśli osoba, która pracuje w agencji lubi jakiegoś bloga, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że do współpracy zostanie zaproszony właśnie ten bloger. Przede wszystkim liczy się wygląd danego bloga, jego estetyka i to, jaki  ma kontakt ze swoimi czytelnikami ma bloger. Liczba UU jest sprawą drugorzędną i nie zawsze decyduje o tym, komuś zostanie zaproponowana współpraca, czy nie. 

Bartery, pieniądze i umowy.

Często (ale nie zawsze) to nie od agencji zależy fakt, że ktoś proponuje wam barter. Firmy ostrożnie podchodzą do współprac z blogosferą i często na początku oferują wynagrodzenie barterowe - żeby nie stracić a zobaczyć jak to wygląda  i czy się opłaca. Jeśli wam to odpowiada, to super, możecie się zgodzić, być może zaowocuje to jakąś dłuższą współpracą. Jeśli nie, zaoferujcie kwotę, za jaką możecie przyjąć propozycję. Na spotkaniu obaliliśmy też pewien mit- jeśli ktoś raz zgodzi się na barter, to już zawsze będzie się mu ten barter proponowało. Pamiętajcie też, że każdą umowę można negocjować. Żadnej z osób pracujących w agencjach, które gościły na spotkaniu nie zdarzyło się nie rozważyć sugestii blogera lub skreślić go tylko dlatego, że ma własne zdanie. 

Czy można wyjść do agencji z własną ofertą? 
Tak, ale najlepiej gdy jest to konkretna oferta. Co rozumiem przez konkretną ofertę? Wysyłamy agencji pomysł na akcję z firmą, którą mają pod swoimi skrzydłami. Zdaje sobie sprawę z tego, że takie akcje mają miejsce zazwyczaj przy długofalowej współpracy. 
Możemy wysłać również agencji ofertę współpracy, która nie jest skierowana do konkretnej firmy. Jeśli jest ona profesjonalna agencje nie patrzą na nie źle i może z tego coś wyniknąć. 

Musicie pamiętać też, że wszystko zależy od agencji, bo w każdej branży trafiają się też ci gorsi. 

Nie robiłam żadnych zdjęć na spotkaniu, więc na pocieszenie mam dla was instafoteczkę z widokiem, jaki mieliśmy przed sobą siedząc na konferencji (gdyby było widno zobaczylibyśmy morze). 


Jeśli macie jakieś pytania (bo zapewne o czymś zapomniałam, a poruszyliśmy dużo tematów) to piszcie w komentarzach. 




Zapisz się do Newslettera!

4 komentarze :

Proszę nie zostawiać linków nie mających związku z tematem wpisu. Komentarze takie uznawane są za SPAM i usuwane.

Instagram

Śledź mnie mailowo

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © OjKarola.pl - blog lifestylowy -