wtorek, 4 lutego 2014

Mój ex-ulubieniec: kuracja dermatologiczna z witaminą C od Ziaji

Komentarzy : 19


Jakiś czas temu stwierdziłam, że przydałby mi się produkt z witaminą C. Witamina C to prawie same plusy, nie sprawdzi się jedynie na mega wrażliwych cerach. Udałam się więc na wycieczkę po pobliskiej galerii handlowej licząc, że znajdę coś w SuperPharmie. Miałam szczęście, bo trafiłam na ten krem. W dodatku kosztował jakieś 10 zł, więc pomyślałam, czemu nie, biorę!

Oczywiście hasła takie jak ' profilaktyka przedwczesnego starzenia się skóry' czy 'redukcja istniejących zmarszczek' dodatkowo na mnie podziałały. Nie, żeby miała zmarszczki, ale strach przed nimi jest tak ogromy, że wsmaruje w siebie wszystko to, co ma im zapobiegać.

Aqua (Water), Butylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Isononyl Isononanoate, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Hydrogenated Coco-Glycerides, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Ceteareth-20, Methylsilanol Hydroxyproline Aspartate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Panthenol, Ascorbyl Glucoside, Sodium Hyaluronate, Sodium Polyacrylate, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Sodium Citrate, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), Potassium Hydroxide.
Bazę kremu stanowi mieszanka emolientów i emulgatorów. Większość z nich jest zupełnie bezpieczna (ale też niepotrzebna) i z powodzeniem może być stosowana na skórze. Jedynie Ceteareth-20 ma właściwości drażniące i nie powinien być używany przy jakimkolwiek uszkodzeniu skóry. Z kolei trójglicerydy i silikony (dimethicone) oraz izoheksadekan powodują u niektórych zapychanie się porów i nasilają trądzik. Mamy też tutaj humektanty - glicerynę i panthenol. 

Dopiero w połowie składu pojawiają się substancje godne uwagi, jak hydroksyprolina, która odpowiada za ujędrnienie skóry, oraz pobudza produkcję kolagenu i elastyny. Działa również jak naturalny przeciwutleniacz. Witamina C występuje tu w połączeniu z glukozą oraz w postaci kwasu askorbinowego i palmitynianu askorbylu. Taka pierwsza forma w kosmetyku sprawia, że staje się stabilna i odporna na utlenianie. Kosmetyki z witaminą C działają rozjaśniająco, wspomagają działanie filtrów UV, delikatnie złuszczają skórę i przeciwdziałają wolnym rodnikom. Kwas hialuronowy nawilża i ułatwia substancjom aktywnym wnikanie wgłąb skóry. Witamina E, również działa przeciwstarzeniowo i przeciwutleniająco.

Koniec składu to tradycyjnie regulatory pH, konserwanty i substancje zapachowe. Krem Ziaji konserwowany jest parabenami i pochodną formaldehydu


Używam tego kremu już ponad 2 miesiące, więc miałam kiedy wyrobić sobie na jego temat jakieś zdanie. Mimo obecności wielu emolientowych substancji nie nawilża wybitnie mocno. Właściwie jedynie łagodzi uczucie napięcia skóry po wieczornym oczyszczaniu. Mimo, jak mniemam dość niskiego stężenia witaminy C zauważyłam delikatne rozjaśnienie skóry i zwężenie się porów. Były czasy, gdy moje pory były dziurami, do których można było wsadzić głowę. Teraz widzę je gdy stoję 15 cm od lusterka. Przebarwienia są nietknięte, ale nie liczyłam na efekty. Również nie wiem jak radzi sobie ze zmarszczkami, bo jedyną jaką miałam pokonałam jakiś czas temu. 

Niestety krem ma jedną wadę. Któraś z zastosowanych w nim substancji ulatnia się po aplikacji i podrażnia oczy. Gdy nałożę minimalnie grubszą warstwę dosłownie muszę wachlować się dłońmi, tylko po to, żeby się nie rozpłakać. Sam skład jest też momentami wadliwy - jest za długi i znajduje się tam kilka podejrzanych składników. 

Kuracja dermatologiczna z witaminą C + HA/P to dobry kosmetyk, ale nie wybitny. Ma przekombinowany skład i zbyt niskie stężenie witaminy C. Mimo, że był moim ulubieńcem 2013 roku, będę szukać dalej. A jeśli nie macie wrażliwej i suchej skóry, to jak najbardziej możecie go wypróbować. 


19 komentarzy :

  1. Producenci często bardzo mocno przesadzają z nadmiernością składników, szczególnie, że kosmetyki mają pomagać a nie szkodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, czasami się zastanawiam po co. Przecież świadomość konsumentów rośnie i mało kto myśli już długi skład = super produkt.

      Usuń
  2. jakoś tak nie przemawia do nie ziaja do twarzy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobny problem miałam z filtrem Ziaji. Ogólnie okej, ale tak "parował" mi do oczu, że w pewnym momencie nie byłam już go w stanie używać. Łzawienie, pieczenie itp... Mam ochotę na jakiś krem z witaminą C i skuszę się chyba na Flavo C, bądź serum z Biochemii Urody. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślałam właśnie o tej dwójce albo koreańskim It's Skin z witaminą C.

      Usuń
  4. Miałam ten krem- tragedia:( Po 2 tygodniach stosowania, stan skóry był jeszcze gorszy niż przed zastosowaniem. Problemy z cerą znacznie się nasiliły, coraz więcej wyprysków, cera w ogóle nie była nawilżona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod komentarzem Dory - koszmar nie pielęgnacja.

      Usuń
    2. Ten krem ma w składzie kilka substancji, które są komedogenne a z nimi trzeba uważać. Ja zawsze robię próbę i sprawdzam, czy nie będzie mnie zapychał.

      Usuń
  5. Szczerze nienawidzę tej serii. Zrobiła mojej skórze poważną krzywdę, za co zresztą ostro się z nią rozliczyłam na blogu. Jestem tak zrażona do pielęgnacji skóry kosmetykami marki Ziaja, że w najbliższym czasie (albo najlepiej nigdy) po nie nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mój pierwszy krem z Ziaji, ale nic złego nie mogę o nim powiedzieć. Wygładził mi skórę, zmniejszył widoczność porów. Jedynie to podrażnienie oczy było uciążliwe.

      Poszukam zaraz u Ciebie jego recenzji.

      Usuń
  6. Ogólnie chyba Ziaja Med podrażnia oczy... miałam wersję do skóry trądzikowej i też z oczami była tragedia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, bo strasznie mnie to denerwowało.

      Usuń
  7. szkoda, że ma silikon w składzie, unikam go jak ognia, bo strasznie mnie zapycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie dimethicone kiedyś zapychał, a teraz mam już drugi produkt z nim w składzie i nic.

      Usuń
  8. ja miałam dwa kremy z ziaji i oba mnie zapychały, nie wiem jak byłoby w tym wypadku

    OdpowiedzUsuń
  9. Żadna siła nie przekona mnie do Ziai - odpadam na etapie czytania składów.

    A na marginesie wtręt ortograficzny mówimy Ziaja - Ziai a nie Ziaji, jak szyja -szyi, tylko proszę mi się tu nie obrażać skoro mamy być piękne to mówmy też pięknie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja używam tego kremu już od pewnego czasu (trzecią tubkę już mam) i nie narzekam. Co prawda nie zauważyłam jakiś cudownych efektów, ale na szczęście nie zrobił mi żadnej krzywdy. A mam bardzo wrażliwą cerę - wszystko mnie drażni, zapycha i wysusza ;) Chociaż muszę chyba znaleźć coś mocniej nawilżającego.

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie zostawiać linków nie mających związku z tematem wpisu. Komentarze takie uznawane są za SPAM i usuwane.

Instagram

Śledź mnie mailowo

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © OjKarola.pl - blog lifestylowy -