sobota, 28 września 2013

Czas na jakieś zielsko - kozieradka.

Komentarzy : 25
Nie od dziś wiadomo, że cały czas szukam sposobu na ograniczenie wypadania włosów. 
Niby mieszczę sie w normie, sto włosów na dzień. Ale dawniej mi tyle nie wypadało. Dlaczego teraz musi? 

Szukałam, szukałam i znalazłam kozieradkę. Tak naprawdę długo szukać nie musiałam, bo na kilku blogach było już o niej głośno. O tym, że hamuje wypadanie włosów, że przyśpiesza porost nowych, same plusy. Cudowne zioło! 


Dostępna w sklepach kozieradka ma zazwyczaj postać mniej lub bardziej sproszkowanych nasion. Zalewa się je wrzątkiem, czeka aż przestygną i wywar wciera w skalp. 


Płyn nie ma nieprzyjemnego zapachu a przynajmniej mi się tak wydaje. Czytałam, że pachnie jak rosół lub curry. Dla mnie to seler. I faktycznie, czuć go, ale tylko przez jakiś czas, na pewno nie przez cały dzień. Wcierając kozieradkę wieczorem, rano nie będzie już żadnego zapachu. 


Obiecuję sobie, że będę ją wcierała w skalp każdego dnia. Wiem, że mam skłonność, do zapominania, więc ustawiłam sobie w telefonie przypomnienie. Dowód:


Jeśli zalega Wam w szafce kozieradka, bo kupiłyście ją z zamiarem stosowania, to zachęcam Was do przyłączenia się. Nawet jeśli nie macie jej w domu, to zachęcam do spróbowania. Kozieradkę znajdziecie w każdym zielarskim sklepie. 

Jeśli zgłoszą się chętne osoby stworzę odpowiedni banerek dla akcji i listę uczestników. 
A jeśli nie, będę sama się wcierać i obserwować co i jak. Rezultaty opiszę na blogu. 

25 komentarzy :

  1. Wcierałam, ale jest to dość problematyczne, bo często trzeba zaparzać nowy roztwór. Wolę jednak jantar czy też rzepę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sądzę, żeby wsypanie czegoś do szklanki i zalanie wrzątkiem było problematyczne ;)

      Usuń
  2. muszę o tym poważnie pomyśleć:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealnie trafiłaś w moje plany, wczoraj kupiłam w aptece dwie torebki kozieradki i od 1 października chcę zacząć:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcierałam i byłam zadowolona. Urosło mi mnóstwo nowych włosów

    OdpowiedzUsuń
  5. kupiłam kozieradkę jakiś czas temu, ale dalej leży zapakowana :)
    chyba dzięki Tobie zmotywuję się do używania :) A czy przygotowujesz kozieradkę przed każdym użyciem, czy trzymasz taką zaparzoną wcześniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że 3 dni można trzymać, na wszelki wypadek w lodówce. chociaż ja o niej zapomniałam, stała na biurku i też nic się z nią nie stało.

      Usuń
    2. Kascysko właśnie proponuje 3 dni w lodówce by nie traciła swoich właściwości :)

      Usuń
  6. ja teraz zakupiłam polecane serum rosyjskie ale wcześnije kozieradka mi bardzo pomagała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też wcieram kozieradkę, już ponad miesiąc i sprawdza się. :) Niestety zapach mi przeszkadza i jest wyczuwalny cały czas, chociaż w delikatniejszej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja na razie wcieram Jantar, może następna będzie kozieradka. A gdyby dodać kropelkę olejku eterycznego może zapach byłby lepszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejki eteryczne mogą niestety podrażniać i wysuszać skalp, zwłaszcza przy codziennym stosowaniu

      Usuń
    2. Nie wiem, bo nie próbowałam. Taka moja pierwsza myśl była. Szkoda, ze nie da się w takim razie zabić tego zapachu nie da rady...

      Usuń
    3. Słyszałam o dodawaniu odrobiny kawy - ale raczej nie dla blondynek ta metoda. W każdym razie kawa ładnie pachnie.

      Usuń
    4. To tak wypróbuję. Bo blondynką nie jestem:)

      Usuń
  9. Też muszę się na nią skusić w przyszłości bo walczę z wypadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tez mam zamiar tej jesieni i zimy wcierać kozieradkę i jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też właśnie wczoraj kupiłam kozieradkę ale jest w postaci całych ziarenek. Myślicie, że muszę je jakoś rozgnieść zanim zaleje wrzątkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że lepiej byłoby je zmielić w moździerzu lub młynku do kawy.

      Usuń
  12. Mam kozieradkę, ale boję się zapachu.. Ale spróbuję ją wetrzeć dzisiaj wieczorem ;)

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie zostawiać linków nie mających związku z tematem wpisu. Komentarze takie uznawane są za SPAM i usuwane.

Instagram

Śledź mnie mailowo

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © OjKarola.pl - blog lifestylowy -