sobota, 21 grudnia 2013

Jak działają holograficzne lakiery do paznokci?

Komentarzy : 13

Dziś mały wykład, bo dawno go u mnie nie było. Na pewno każda z Was widziała kiedyś coś holograficznego. Z pozoru płaski i jednokolorowy obraz pod odpowiednim kątem daje złudzenie kolorowych cząstek 3D. Złudzenie, bo tak na prawdę nie ma tam ani jednej 'cząsteczki' koloru, która miałaby odcień inny niż srebrny. Mi w oko wpadły holograficzne lakiery do paznokci. 


http://chloesnails.blogspot.com
Buteleczka lakieru z pozoru wygląda tak, jakby wypełniał ją brokatowy lakier. Ale wypełniona jest ona srebrnymi cząstkami, które posiadają powłokę rozszczepiającą wiązkę światła białego. Coś jak pryzmat, ale światło nie ulega załamaniu a jedynie obiciu. Mimo, że lakiery noszą nazwę holograficznych, efekt, któremu ulegają zwany jest opalizacją. Tak jak przezroczysta bańka mydlana opalizuje w słońcu tak samo robią te lakiery. 

Cały ten efekt zawdzięczamy właściwościom światła. Jeśli uważałyście na fizyce, to pamiętacie, że światło to ta część promieniowania elektromagnetycznego, którą widzi nasze oko. Składa się z fal o różnej długości, a każdej długości odpowiada inna barwa. To, co do nas dociera jest połączeniem wszystkich fal, a kolory które widzimy są falami odbitymi.



Z tych samych lekcji fizyki powinnyście pamiętać o takich zjawiskach jak dyfrakcja i interferencja. To właśnie dzięki nim widzimy na paznokciach holograficzną tęczę. Dyfrakcja zachodzi wówczas, gdy światło ugina się po natrafieniu na jakąś przeszkodę. Siatka dyfrakcyjna jest taką przeszkodą. Część fal odbija się normalnie, przez co widzimy srebrne cząstki lakieru, ale pozostałe odbijają się pod różnymi kątami i tworzą obraz kolorowej tęczy. 



Interferencja to nakładanie się na siebie fal światła i tworzenie nowych długości fal. Gdy pomalujemy paznokcie grubszą warstwą lakieru niektóre fale odbiją się od srebrnych cząstek na paznokciu, ale część trafi wgłąb i dopiero tam zostanie odbita. W ten sposób może stworzyć się nowa fala, która kształtem będzie przypominała wygięty łuk. 

Tylko, gdy oba te zjawiska fizyczne zachodzą jednocześnie możemy zauważyć efekt wielobarwnej tęczy na paznokciach. 

13 komentarzy :

  1. Super, bardzo ciekawy post, w sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam, lakiery po prostu były, tak wyglądały i podobało mi się to :D dzięki za wyjaśnienie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, nie mogę znaleźć takich lakierów blisko siebie, a wyglądają świetnie. Zauważyłam, że zawsze masz ciekawe posty o rzeczach, nad którymi w sumie ludzie się nie zastanawiają ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja sobie kupilam jeden lakier z holoeffectem z essence, ale nie jest taki piekny jak ten twój- u niego sa widoczne te drobinki co odbijaja sie roznymi kolorami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo pięknego wykładu ;) A bańki się mienią, bo występuję tam interferencja na cienkiej warstwie. Tak samo jest jest z benzyna rozlana na kałuży.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię taki efekt na paznokciach. :) Dodatkowo masz u mnie plus za techniczne informacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajny ten efekt, muszę poszukać takiego lakieru :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie zostawiać linków nie mających związku z tematem wpisu. Komentarze takie uznawane są za SPAM i usuwane.

Instagram

Śledź mnie mailowo

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © OjKarola.pl - blog lifestylowy -