poniedziałek, 5 maja 2014

Filtr do twarzy, który naprawdę matuje - Vichy matująca emulsja do twarzy SPF 50.

Komentarzy : 17

Zbliża się lato, słońce zaczyna mocniej przygrzewać, dlatego pewnie część z Was rozgląda się za mocniejszymi filtrami do twarzy. Ja filtrów używam cały rok, ale nie jestem fanatyczką i nie patrzę krzywo na tych, którzy tego nie robią. Matujący filtr Vichy Capital Soleil SPF 50 to mój ulubiony tego typu produkt od prawie roku. Już kilka razy pojawiał się na blogu, ale dopiero teraz doczekał się recenzji. Nie zamieniłabym go na nic innego, dlatego gdy zobaczyłam nowe opakowanie, trochę się przestraszyłam, bo zazwyczaj takim zabiegom towarzyszy też zmiana składu. Ale na szczęście skład pozostał niezmieniony. 


Analiza składu filtrów do twarzy to już trochę bardziej skomplikowana sprawa, więc nie będę zagłębiała się w szczegóły. 

Water, Homosalate, Silica, Ethylhexyl Salicylate, Ethylhexyl Triazone, C12−15 Alkyl Benzoate, Bis−Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Drometrizole Trisiloxane, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Octocrylene, Glycerin, Pentylene Glycol, Styrene/Acrylates Copolymer, Potassium Cetyl Phosphate, Parfum / Fragrance, Caprylyl Methicone, Acrylates/C10−30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Aluminum Hydroxide, Caprylyl Glycol, Cinnamomum CMetoxyl XL, Cassia Bark Extract, Dimethicone, Disodium EDTA, Inulin Lauryl Carbamate, PEG−8 Laurate, Phenoxyethanol, Poterium Officinale Extract, Stearic Acid, Stearyl Alcohol, Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid, Titanium Dioxide, Tocopherol, Triethanolamine, Xanthan Gum, Zingiber Officinale Extract / Ginger Root Extract.

Krem Vichy ma w składzie filtry chemiczne. Oznacza to, że wnikają one w zewnętrzne warstwy naskórka i tam absorbują promienie UV. Niestety u osób z wrażliwą cerą mogą powodować podrażnienia. 

Filtry wchodzące w skład emulsji matującej Vichy Capital Solei SPF 50:
  • Homosalate - to filtr chroniący przed promieniowaniem UVB. Jego dopuszczalne stężenie w gotowym kosmetyku to 10% - spowodowane jest to jego działaniem antyandrogenowym w badaniach in vitro. Wykazuje on również działanie estrogenowe, przez co w większej dawce może wpływać negatywnie na naszą gospodarkę hormonalną. 
  • Ethylhexyl Salicylate - również chroni przed promieniowaniem UVB, jest dopuszczony do stosowania w stężeniu do 5% (ze względu na jego właściwości podrażniające). 
  • Ethylhexyl Triazone - tak samo jak poprzednik, zabezpiecza przed promieniowaniem UVB i jest dopuszczalny w stężeniu do 5%. Nie został jednak zatwierdzony przed FDA (amerykańską agencję rządową do spraw żywności i leków). 
  • Bis−Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine - chroni zarówno przed promieniowaniem UVA i UVB. W gotowym kosmetyku nie może przekraczać 10%. Nie został również zatwierdzony przez FDA, mimo iż nie jest drażniący ani nie wykazuje działania estrogennego. 
  • Drometrizole Trisiloxane - znany również pod nazwą Metoxyl XL, zapobiega promieniowaniu UVA i UVB. Dopuszcza się go w stężeniu do 15%.  
  • Butyl Methoxydibenzoylmethane - jest to filtr UVA dopuszczony w stężeniu do 5%. Jego bardziej znana nazwa to Parsol 1789. Niestety nie jest on stabilnym filtrem, destabilizują go produkty zawierające talk lub mika, dwutlenek tytanu, dwutlenek cynku. 
  • Octocrylene - chroni przed promieniowaniem UVB. Jedną z zalet stosowania go w kosmetykach jest fakt, że stabilizuje on inny filtr - Parsol 1789. Może występować w stężeniu do 10%
  • Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid - to z kolei filtr UVA, znany jako Metoxyl SX. Jego stężenie nie może przekroczyć 10%. 
  • Titanium Dioxide - jest to filtr mineralny, jedyny występujący w tym kosmetyku. Występuje na końcu składu, w niewielkim stężeniu, dlatego pełni głównie rolę białego pigmentu. Chroni przed promieniowaniem UVB i UVA
Postaram się dotrzeć do dokładniejszych badań i zrobić na blogu cały cykl o filtrach. 



Zdaję sobie sprawę z tego, że chemiczne flity do twarzy mogą budzić wiele obaw. Działanie wielu składników nie jest do końca przebadane, dlatego występują one w określonych stężeniach. Ja mimo wszystko wolę zapobiegać fotostarzeniu się skóry i stosuje je codziennie. Muszę przyznać, że po dłuższym czasie regularnego stosowania filtrów widzę różnicę w jakości skóry. Na pewno przyczyniła się do tego pielęgnacja dopasowana do mojej cery, ale filtry też mają w tym swój udział. 


Dlaczego tak bardzo lubię akurat ten kosmetyk? Bo spełnia wszystkie moje oczekiwania. Matuje, a to najważniejsze. Żaden inny filtr do twarzy nie wyglądał tak dobrze na mojej skórze. Jest świetną bazą pod makijaż i sprawia, że wszystko utrzymuje się na twarzy o wiele dłużej. Gdy zrobię makijaż około 10 rano, jeszcze o 23 twarz wygląda dobrze, mimo, że cienie już dawno spłynęły (powiek nie smaruje filtrem). Nie świecę się, a biały pigment sprawia, że twarz jest delikatnie rozświetlona. Jednak bez chociażby przypudrowania i dodania odrobiny różu twarz wygląda trochę dziwnie, jakby nienaturalnie. 

Bardzo dobrze chroni również przed promieniowaniem UV. W okresie, gdy nie stosowałam filtrów (obraziłam się na nie, bo wszystkie powodowały niesamowite świecenie się twarzy) każda rozdrapana niespodzianka kończyła się przebarwieniem utrzymującym się od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy. Teraz nie mam tego problemu. 


Jeśli chodzi o wady, to czasem zdarzy mu się zrolować, szczególnie z jakimś kremem nawilżającym pod spodem. Z podkładem nigdy mi się to nie zdarzyło, ale odczekuje jakieś 10 minut między aplikacjami. 

Na początku może być też ciężko nałożyć przepisowa ilość - 2 mg na 1cmczyli ponad mililitr na całą twarz (swoją drogą, ciekawe czy komuś chciało się liczyć dokładną powierzchnię własnej twarzy). Jednak dość szybko można dojść do wprawy i aplikować ten kosmetyk bez smug i plam.

Miałyście go? Macie podobne spostrzeżenia? Mam ochotę wypróbować też matujący filtr z La Roche Posay, ale najpierw skończę kolejną tubkę tego. 


Wybieram się dziś w nocy do Pragi (spóźniona majówka) i planuję zajrzeć do drogerii DM oraz Lusha. Chętnie się od Was dowiem, co warto tam kupić. 

I przepraszam Was za jakość zdjęć, ale mimo, że mam wyłączoną opcję autoudoskonalania ich, to i tak blogger strasznie mi je psuje :(




Zapisz się do Newslettera!

17 komentarzy :

  1. Aż mam ochotę spróbować filtru, tylko boję się, że może mnie zapchać przy trądzikowej cerze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zapchał przez tak długi okres stosowania, a wiele rzeczy potrafi mnie zapchać.

      Usuń
    2. W moim doświadczeniu, jeśli filtry się dobrze zmyje wieczorem (np olejami. Ja osobiście używam ~balsamów olejowych) to raczej nie zapychają. Ale wiadomo, każda skora jest inna.

      Usuń
  2. Zastanawiam się jak go używać. Używam krem BB Dr G z filtrem 30. Zastanawiam się czy dodatkowo używać ten filtr czy nie...

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo chwalą filtry Vichy.
    dobrze, że stosujesz filtry codziennie. promieniowanie bardzo negatywnie wpływa na naszą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam o tym kremie same pozytywne opinie, ale mam pytanie - czy 30 SPF jest równie dobra i matująca? Jestem brunetką i mam ciemną karnację i nie potrzebuję 50 SPF, a wszędzie widzę opinie tylko na jej temat. Jeśli wiesz cokolwiek to proszę o odpowiedź ;-)
    Póki co życzę udanego wyjazdu do pięknej Pragi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam od dermatolog próbki Cetaphil Derma Control SPF30. Filtr mały, ale.. Tego filtru można nałożyć naraz naprawdę dużo i wszystko się momentalnie wchłania:) Jest lejący się. Zero tłuszczu, mat cały dzień mimo potu :P Nie zapycha. I ogromny + za walkę z trądzikiem :)

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie zostawiać linków nie mających związku z tematem wpisu. Komentarze takie uznawane są za SPAM i usuwane.

Instagram

Śledź mnie mailowo

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © OjKarola.pl - blog lifestylowy -