środa, 12 lutego 2014

'Ona' - piękny film o nietypowej miłości [recenzja]

Komentarzy : 16

Zdarzyło się Wam kiedyś tak bardzo zaangażować w znajomość z kimś poznanym w internecie, że byliście pewni, że to miłość? Mi się zdarzyło. W liceum spędzałam godziny siedząc na forach i rozmawiając z ludźmi. 

Theodore poszedł o krok dalej. Zakochał się w swoim systemie operacyjnym. A system zakochał się w nim. 

Film przenosi nas w niedaleką przyszłość. Właściwie nic się nie zmieniło, poza tym, że nasze komputery potrafią nam segregować i czytać maile. Ludzie są bardziej samotni, wracają do pustych mieszkań i rozmawiają ze swoimi internetowymi znajomymi. Główny bohater, Theodore (Joaquin Phoenix) pracuje w firmie zajmującej sie pisaniem listów za ludzi, którzy już tego nie potrafią. Jest właśnie w trakcie rozwozu z miłością swojego życia. Pewnego dnia wraca do domu z najnowszym systemem operacyjnym. Po zainstalowaniu odżywa się do niego głos Samanthy (Scarlett Johansson).

System, który został stworzony po to, żeby być prawą ręką człowieka okazuje się być tak doskonały, że Theodore się w nim zakochuje. Od tej pory zachowują się tak, jak każda inna para. Chodzą na spacery, jeżdżą na wycieczki a nawet uprawiają seks. 

Samantha swoimi zachowaniami przypomina prawdziwą osobę, ale ma coś, co przewyższa ludzi - nieskończoną inteligencję. Uczy się cały czas, w dodatku w zawrotnym tempie. W ułamku sekundy może przeczytać całą książkę. Jest rządna wiedzy i stale ewoluuje. W pewnym momencie zmiany w niej zaszły tak daleko, że nie potrafiła opisać ich Theodorowi.

Szczerze mówiąc nie przeraża mnie taka wizja przyszłości. W dodatku jest ona bardzo realna. Technologia stawia coraz większe kroki na przód. Już w tym momencie możemy wydawać proste polecenia swojemu smartfonowi. Za kilka lat będą one znacznie inteligentniejsze. Być może na kilkanaście lat zainstaluje na swoim komputerze system, który będzie przewyższał inteligencją człowieka. A wtedy ludzie zaczną zakochiwać sie w swoich komputerach tak, jak opowiedział to Jonze. Może będzie to ich sposób na samotność, bo przecież wszyscy szukamy miłości. 




Film 'Ona' został nominowany do Oskara w pięciu kategoriach: za najlepszy film, scenariusz oryginalny, muzykę, piosenkę i najlepszą scenografię. 


Do kin wchodzi 14 lutego. Może warto się wybrać, nawet samemu?  Ja szczerze Wam polecam, bo to jeden z lepszych filmów, jakie ostatnio widziałam. 

16 komentarzy :

  1. a mnie to w sumie trochę przeraża...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam wielką ochotę go zobaczyć. Chyba jeden z niewielu filmów traktujących o A.I., który opowiada nie o wojnie, a o miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mimo tylu pozytywnych recenzji i nominacji to właśnie ten film mnie najbardziej rozczarował ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Więc jak go obejrzałaś, skoro wchodzi do kin od 14 lutego? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo światowa premiera była 12 października 2013 roku, pewnie Karola jakoś dotarła na ten film (albo do tego filmu) :)

      Usuń
    2. Dokładnie. No i są pokazy przedpremierowe ;)

      Usuń
    3. albo np zbłądziła na torrenty;p

      Usuń
  5. W Internecie (nawet na blogach urodowych) coraz częściej wspomina się o tym filmie. Bardzo chętnie bym zobaczyła.

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie zostawiać linków nie mających związku z tematem wpisu. Komentarze takie uznawane są za SPAM i usuwane.

Instagram

Śledź mnie mailowo

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © OjKarola.pl - blog lifestylowy -