niedziela, 10 listopada 2013

Zdrowe nowości w mojej diecie

Komentarzy : 25

Co jakiś czas w mojej diecie pojawiają się nowinki o których kiedyś przeczytałam w internecie. Niektóre okazują się totalnym niewypałem a niektóre zostają ze mną na dłużej. Ta czwórka zdecydowanie należy do drugiej kategorii. Na część z nich trafiłam na ryneczku, który mijam po drodze z uczelni do domu. Jest tam jedno stoisko, na którym sprzedaje się samo dobro i na którym można zostawić pół miesięcznego budżetu.


Są nazywane najzdrowszymi owocami świata, czy słusznie, tego nie wiem. Pewnym jest natomiast, że zawierają duże ilości przeciwutleniaczy, podstawowe witaminy, nienasycone kwasy tłuszczowe i karotenoidy. Nie nazwałabym ich najsmaczniejszymi, ale nie są złe. W moim przypadku stanowią świetny dodatek do musli, od którego zazwyczaj rozpoczynam dzień. Dosypuję tam garstkę tych owoców, jakieś 30 sztuk. Można je również pogryzać w ciągu dnia, czy na uczelni przy czym zaleca się nie przekraczać 70 owoców dziennie. Jeśli chodzi o ich właściwości, to chronią wzrok (w dobie komputerów to wielka zaleta!), wątrobę i spowalniają procesy starzenia. 


Na stoisku znalazłam ją pod nazwą 'jagoda peruwiańska' ale nic mi to nie mówiło. Wzięłam na spróbowanie i się zakochałam. Jest słodko-kwaśna a przy tym chrupiąca, dzięki wielu pestkom zamkniętych pod skórką - widać je nawet na zdjęciu. Zawiera duże ilości witamin z grupy B oraz A i C. Ma silne działanie przeciwzapalne a dzięki pestkom oczyszcza nasz przewód pokarmowy jak mała miotełka. Lubię jeść ją samą, bez innych dodatków. Przypomina mi rodzynki, ale ma o wiele więcej małych pestek. Czasem kilka owoców wrzucę do musli lub do koktajlu. 


O czarnym sezamie pierwszy raz przeczytałam na blogu Azjatycki Cukier. Smakuje tak samo jak klasyczny sezam ale podobno jest zdrowszy. Zawiera dużo wapnia, fosforu, magnezu i żelaza, witaminy oraz nienasycone kwasy tłuszczowe. Staram się go dodawać do wielu dań, takich jak sałatki, sosy czy koktajle. Czasem posypuje nim też kanapki. Ostatnio wpadłam na pomysł zrobienia czarnych sezamków. Chyba wkrótce się za to zabiorę, bo uwielbiam sezamki. 

Na razie to wszystkie zdrowe nowinki, które ostatnio próbuję i testuje. Nie wiem, czy coś dzięki temu się zmieniło, na razie chyba nie. Ale warto karmić swój organizm zdrowymi produktami. W mojej diecie jest coraz mniej śmieci. 
Znacie, któryś z tych zdrowych tworów matki natury? A może jeszcze nie i macie ochotę wypróbować? 

25 komentarzy :

  1. Jakbyś kiedykolwiek kupowała bakalie i przyprawy polecam sklep internetowy PHU Cezar (pierwszy wynik wyszukiwarki google). Zawsze od nich zamawiam goji, orzechy brazylijskie, przyprawy. Co do samych jagód goji mi bardzo poprawiły metabolizm. Jem je rano z owsianką. O tym peruwiańskim cudzie pierwszy raz słyszę, ale może się skuszę.
    czarny sezam tez jest mniam.

    Buziaki!
    PS bardzo ładny szablon blogaska !

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne nowości. Sama chętnie spróbowałabym ich wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tych przysmakach.. Widocznie jestem baaardzo zacofana..:D Czy ta suszona miechunka smakuje tak jak rodzynki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mniej więcej jak rodzynki królewskie (je jasne) jest słodko-kwaśna i ma dużo chrupiących ziarenek w środku.

      Usuń
  4. bardzo ciekawe produkty, muszę się z nimi bliżej zapoznać:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna próbuję kupić jagody goi :) Jednak ich cena mnie odstrasza... Ile mniej więcej kosztują na tym ryneczku (mówimy o tym we Wrzeszczu? ) ?
    Może pora się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. kocham nową szatę graficzną!! :)

      Usuń
    2. Kuszą te owoce goi, też dużo czytałam zalet na ich temat. A można do czegoś porównać ich smak? ;) Ciekawi mnie jak smakują. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

      Usuń
    3. 48zł/kg z tego co pamiętam. A w marketach typu Piotr i Paweł paczka 100 g kosztuje koło 10 zł, więc się opłaca.

      Usuń
  6. o czarnym sezamie jeszcze nie słyszałam :)
    Sezamki też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwierz mi, gustu muzycznego człowieka nie da się poznać po paru piosenkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jagody goji też czasem podjadam :). Zaciekawiłaś mnie też tą miechunką i sezamem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czarny sezam to jedyne, o którym nie słyszałam ;o
    Co do jagód goi to wczoraj kupiłam - faktycznie pyszne. Szkoda tylko, że to wszystko jest takie zdrowe, a tak drogie :(
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że po tym wpisie zaprzyjaźnię się z suszoną miechunką :)
    PS. Twój blog jest śliczny <3

    OdpowiedzUsuń
  11. nasiona goji są strasznie drogie, a jadłabym je codziennie:P czarnego sezamu nigdy nie jadłam, pora to zmienić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcale nie są takie strasznie drogie ;)

      Usuń
  12. Przydałoby się te skladniki dołączyć i do mojej diety...

    OdpowiedzUsuń
  13. Czarny sezam- przyznaję, że nigdy o nim nie słyszałam, muszę poczytać :)
    A nad jagodami myślałam, muszę w końcu włączyć je do diety.

    OdpowiedzUsuń
  14. Co do twojego komentarza na temat rzęs to jak najbardziej można zrobić taki zabieg na prostych rzęsach. Są 4 typy rzęs, które spokojnie można dobrać do każdego rodzaju naturalnych rzęs. Takie rzęsy są właśnie dobieranie indywidualnie do budowy oka a także to typu rzęs naturalnych. U osób o prostych rzęsach można by zastosować np rzęsy typu J a do tego wybrać odpowiednią długość. Jednak to trzeba zobaczyć na żywo i wtedy można spokojnie wybrać coś odpowiedniego i powinno to naprawdę ładnie wyglądać (jeżeli oczywiście ktoś nie zepsuje swojej pracy). A to, ze krótkie to tym nie jest problemem a wręcz dla takich osób jest to polecane :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No ciekawe nowości i zdrowe, chętnie bym spróbowała szczególnie suszonej miechunki,nawet nazwa mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy ktoś z was czyta? Owoce Goji można jeść tylko i wyłącznie w bardzo małych ilościach do 15g dziennego spożycia. Roślina na której rosną owoce (kolcowój pospolity) pochodzi z rodziny psiankowatych - a to laikowi dużo nic nie powie. Cała roślina według świętego Pana Senety jest trująca. Więc proszę uważać.

    OdpowiedzUsuń
  17. hmmm bardzo ciekawy artykuł:) chyba msuzę popróbować tych zdrowych produktów:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę nie zostawiać linków nie mających związku z tematem wpisu. Komentarze takie uznawane są za SPAM i usuwane.

Instagram

Śledź mnie mailowo

Obserwatorzy

Obsługiwane przez usługę Blogger.

- Copyright © OjKarola.pl - blog lifestylowy -